Tytuł: Polska : Australia 1:2
Napisane: 07-09-2010 22:45
Mecz się skończył i można spokojnie komentować poczynania naszych zawodników na boisku i decyzje podjęte przez Trenera.
Zacznę więc ja. Jak mamy wygrywać, skoro na boisku przebywają takie pokraki jak Lewandowski, owszem strzelił bramkę i za to szacunek, bo wcale nie miał łatwej sytuacji. ale tego, kto wyznaczył go do strzelania jedenastki odsunąłbym dożywotnio od futbolu. To, że Robercik jest pupilkiem Smudy widać od dawna. W drugiej połowie niewidoczny kompletnie. Każdy kontakt z piłką kończył się stratą. W dodatku mnóstwo niepotrzebnych fauli. Tym bardziej nie mogę pojąć, czemu zmieniony został Jeleń, a bezproduktywny Lewandowski po raz kolejny zaliczył 90 minut?
Druga kwestia, to wpuszczenie na boisko Iwańskiego, który gra jedną wielką padakę, jak cała Legia, ale nasz trener z uporem maniaka, chce udowodnić nam, że to nasz Kaka jest.
Mieliśmy przewagę, do stylu gry nie można mieć pretensji, dopiero się zgrywamy, więc i tak jakość gry była na dobrym poziomie.
Jeśli chodzi o plusy, to na pewno gra bocznych obrońców, a przede wszystkim Boenischa. Nasi zawodnicy powinni zostawać po treningu i uczyć się od Sebastiana wrzutek i dośrodkowań, bo jak widzę, jak Iwański kopie się w czoło przy próbie dośrodkowania to zbiera mi się na płacz.
Zacznę więc ja. Jak mamy wygrywać, skoro na boisku przebywają takie pokraki jak Lewandowski, owszem strzelił bramkę i za to szacunek, bo wcale nie miał łatwej sytuacji. ale tego, kto wyznaczył go do strzelania jedenastki odsunąłbym dożywotnio od futbolu. To, że Robercik jest pupilkiem Smudy widać od dawna. W drugiej połowie niewidoczny kompletnie. Każdy kontakt z piłką kończył się stratą. W dodatku mnóstwo niepotrzebnych fauli. Tym bardziej nie mogę pojąć, czemu zmieniony został Jeleń, a bezproduktywny Lewandowski po raz kolejny zaliczył 90 minut?
Druga kwestia, to wpuszczenie na boisko Iwańskiego, który gra jedną wielką padakę, jak cała Legia, ale nasz trener z uporem maniaka, chce udowodnić nam, że to nasz Kaka jest.
Mieliśmy przewagę, do stylu gry nie można mieć pretensji, dopiero się zgrywamy, więc i tak jakość gry była na dobrym poziomie.
Jeśli chodzi o plusy, to na pewno gra bocznych obrońców, a przede wszystkim Boenischa. Nasi zawodnicy powinni zostawać po treningu i uczyć się od Sebastiana wrzutek i dośrodkowań, bo jak widzę, jak Iwański kopie się w czoło przy próbie dośrodkowania to zbiera mi się na płacz.
- off-line
- profil

Iwański tragedia od kiedy jest zawodnikiem legii w ogóle się nie rozwija stanął w miejscu a myślałem że będzie z niego wielki zawodnik bo ma do tego predyspozycje
a co do reszty hmmm... narazi nie komentuje poczekamy na rozwój sytuacji w ich grze