Alkohol a piłka nożna Komentarzy : 2
W ostatnim czasie bardzo gorąco była komentowana sprawa alkoholowych wyskoków piłkarzy reprezentacji naszego kraju. Całą prawdę znają z pewnością sami zainteresowani i jednocześnie ukarani tzn. Sławek Peszko i Maciej Iwański. W takiej sytuacji pozostaje postawić pytanie, co tak naprawdę dzieje się z polskimi piłkarzami. Czy był to jednorazowy wybryk, a może coś co zdarza się zbyt często, ale tym razem przekroczona została granica rozsądku? Polska piłka nie jest potęgą, czego dowodem są ostatnie występy reprezentacji i walka naszych zespołów w europejskich pucharach. Teoretycznym wyjątkiem może być Lech Poznań, ale jak na mistrza Polski, to jego postawa w rodzimej lidze jest poniżej oczekiwań. Może to alkohol, który jest obecny w polskiej piłce chyba od zawsze powoduje taki stan naszego futbolu.
To zjawisko jest najbardziej „popularne” w najniższych klasach rozgrywkowych. Bardzo często zdarza się, iż zawodnicy biorący udział w meczu dzień wcześniej uczestniczyli w nieźle zakrapianej imprezie. Czy to przeszkadza trenerowi? Zazwyczaj nie, ponieważ on zwykle też w niej uczestniczy, albo nie ma do wyboru innych zawodników. Niestety podczas meczu to wszystko wychodzi na jaw i najczęściej drużyna doznaje porażki. Ostatnio w jednym z artykułów wyczytałem, że gdyby trenerzy zwracali na to uwagę i karali każdego, kto napił się alkoholu, to najprawdopodobniej nie mielibyśmy żadnego medalu z mundialu. W takiej sytuacji chciałbym postawić pytanie: czy mielibyśmy więcej medali, gdybyśmy pozwalali pić zawodnikom, czy mielibyśmy ich więcej jeżeli w drużynie byłaby dyscyplina?
To jak postąpił Franciszek Smuda uważam za bardzo dobre posunięcie. Zawodnicy nie mogą sobie pozwalać na takie zachowanie na tak wysokim szczeblu jak reprezentacja. Nasi reprezentanci uważają się za profesjonalistów, ale czy tak naprawdę rozumieją to pojęcie? Według encyklopedii profesjonalizm to „uprawianie jakiejś specjalności, zawodowstwo”. Piłkarze zawodowstwo rozumieją poprzez podpisanie kontraktu zawodowego i na tym niestety często się kończy, a tak nie powinno być. Zawodowstwo powinno polegać na ciągłym dążeniu do polepszania swoich umiejętności i stosowania się do pewnych reguł. Inni ludzie gdy zostaną złapani na piciu w pracy, najczęściej zostają wyrzuceni dyscyplinarnie z pracy. Zaistniała sytuacja jest trochę inna, ponieważ reprezentacja nie jest obowiązkiem piłkarzy, ale decydując się na reprezentowanie kraju trzeba to robić godnie.
Osobiście uważam, że jedno piwo lub drink nie jest czymś złym, gdy zdarza się to raz na jakiś czas. Zespoły z zachodu często wybierają się na wspólne kolacje, aby w drużynie panowała dobra atmosfera i wówczas można się napić dla kurażu. Ale dość często zdarza się, że zawodnicy występujący na zachodzie mają wpisane w kontraktach, że nie mogą pić żadnego alkoholu. Jednak bywa i tak, że trenerzy wypicie piwa traktują łagodniej niż wypicie Coli. Niestety u nas w kraju jest trochę inaczej. Piłkarz sam decyduje o swoim postępowaniu i jak każdy inny człowiek jest kowalem własnego losu.
- Dodał: McDubi
- Data: 04/10/2010 19:08
- Kategoria: Publicystyka
- Komentarzy: 2
- Czytań: 1333
Komentarze czytelników
Media zmieniają ludzi...
Jak dla mnie to oni mogą chlać do woli, jest jednak ale... Mogą to robić o ile nie wpływa to na ich grę, robią to już po meczu i nie chleję na umór, oraz nie są to młodzi zawodnicy. Co dalej robią to mi zwisa byle by były wyniki. Najlepiej, żeby nie pili w ogóle, a wydaję mi się, że w tym kraju to nie możliwe, przynajmniej przez jeszcze kilka lat.
A co Smudy, to ukarał ich bo kogoś musiał. Fajnie zrobili teraz Meksykanie, że za ujawnienie informacji i skandalu w ich reprze, powiedzieli że nie będą grać. W Polsce akurat na to szans nie ma, skoro taki Peszko potem mówi w wywiadzie, że nie pił na pewno sam. To wiadomo, ale bo co wygadywać to na prawo i lewo... niech wypiorą brudy we własnej szatni.
A co Smudy, to ukarał ich bo kogoś musiał. Fajnie zrobili teraz Meksykanie, że za ujawnienie informacji i skandalu w ich reprze, powiedzieli że nie będą grać. W Polsce akurat na to szans nie ma, skoro taki Peszko potem mówi w wywiadzie, że nie pił na pewno sam. To wiadomo, ale bo co wygadywać to na prawo i lewo... niech wypiorą brudy we własnej szatni.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?